Deweloper chce przykleić apartamentowiec do powojennego bloku. Mieszkańcom z okolicy to się nie podoba
Autor: Michał Żyłowski
Warszawa się zagęszcza. Przekonali się o tym mieszkańcy Mokotowa, którzy na starych osiedlowych garażach zobaczyli informację o planowanej rozbiórce. Co powstanie w ich miejscu?
Teren, na którym ma się wiele zmienić, znajduje na rogu ulic Kieleckiej i Ludomira Różyckiego. To niepozorna działka o wielkości około 200 mkw. Dziś stoi tam parterowy garaż z sześcioma bramami, w którego progach już od dobrych kilku lat nie stanął żaden samochód. To właśnie na nim zawisła żółta tablica z napisem “rozbiórka”.
Pierwsze duże powojenne osiedle
Garaż ten ma jednak wyjątkowe sąsiedztwo. Jedną ścianą jest przyklejony do zabytkowego bloku zbudowanego w roku 1949, który jest częścią legendarnej już Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej na Mokotowie. To tam bito pierwsze rekordy we współzawodnictwie pracy, a lokatorami były ówczesne sławy, jak aktor Andrzej Łapicki, aktorka Ewa Wiśniewska czy pediatra prof. Jan Bogdanowicz, który dziś jest patronem szpitala na Niekłańskiej.
Osiedle zaprojektowane dla około 10 tysięcy mieszkańców jest pełne zieleni. Przy czym żaden z bloków nie jest wyższy od otaczających starych drzew. Są tu głównie budynki dwu-, trzy-, maksymalnie czteropiętrowe. – Przez 70 lat osiedle zachowało się w niemal niezmienionym kształcie i na próżno szukać tutaj nowych zabudowań – mówi Agata Wiśniewska, mieszkanka Kieleckiej i członkini rady osiedla. Cenny układ planistyczny osiedla został także wpisany do Gminnej Ewidencji Zabytków.
Apartamentowiec na WSM Mokotów
Jednak już pół dekady temu działka zajmowana przez garaże przykuła uwagę inwestora. W 2018 roku firma At The Top wystąpiła do wojewódzkiego konserwatora zabytków o wydanie zaleceń konserwatorskich, które stanowią wstępną ocenę tego, jaki budynek mógłby powstać na działce.
Zalecenia, choć nie były jednoznaczne (konserwator zgłaszał wątpliwości wobec planów inwestycyjnych), to jednak dopuszczały możliwość budowy, powołując się na plan miejscowy uchwalony w roku 2010, który pozwala na postawienie w tym miejscu budynku wielorodzinnego. Konserwator odradził montaż balkonów nawiązujących estetyką do WSM Mokotów i zalecił prostą, współczesną formę.
Inwestor, zachęcony przychylną opinią, kupił działkę z garażami. – Chcemy zbudować czterokondygnacyjny budynek z garażem na parterze. Jego architektura i kolorystyka będą stonowane, tak aby nie odstawać od okolicznej, oryginalnej zabudowy osiedla WSM Mokotów – zapewnia Grzegorz Mizieliński, projektant budynku.
Firma wystąpiła o pozwolenie na budowę do urzędu dzielnicy, który odrzucił projekt, powołując się na wydaną w 2022 roku negatywną opinię MWKZ na temat budynku. “Budowa wprowadzi zakłócenia w przestrzeni układu urbanistycznego. Projektowany obiekt będzie kolidował z układem istniejącej zabudowy zabytkowej” – czytamy w decyzji mokotowskiego ratusza. – To było dla nas duże zdziwienie, ponieważ projekt nie wykracza poza założenia planu miejscowego – mówi architekt Grzegorz Mizieliński.
Inwestor odwołał się od decyzji dzielnicy do ministra kultury, który zlecił ponowne rozpatrzenie wniosku, powołując się na istniejący w tym miejscu plan miejscowy. W tym momencie architekci ponownie będą przyglądać się sprawie, a wojewódzki konserwator zabytków wkrótce ma opiniować projekt po raz drugi. – Wsłuchujemy się w głos mieszkańców, a oni kategorycznie nie chcą dopuścić do powstania tego budynku. Ich obawy głównie budzi to, czy budowa nie wpłynie negatywnie na przylegający blok – mówi Ewa Kępińska, pełnomocniczka zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej Mokotów.
Zagęszczenie zabytkowego osiedla.
Pomysł budowy nowego bloku wzbudził wątpliwości nie tylko konserwatora i mieszkańców. – Miasto powinno zmieniać się w sposób zaplanowany, jednak tutaj mamy do czynienia z czymś, co nazywam urbanistycznym przypadkiem. To miejsce idealne dla kawiarni czy wiaty rowerowej, ale nie budynku mieszkalnego – ocenia Mikołaj Kołacz, architekt, członek stowarzyszenia Zabytki Mokotowa. – Inwestor wykorzystuje założenia planu miejscowego, który według mnie błędnie pozwala na budowę mieszkaniówki. Konserwator zabytków wciąż ma możliwość interwencji m.in. w związku z ujęciem osiedla WSM w Gminnej Ewidencji Zabytków, i to od niego zależy, na ile mocno będzie w stanie walczyć o wartości, które nie zostały wystarczająco rozpoznane na etapie uchwalania planu zagospodarowania Starego Mokotowa – mówi Kołacz.
Udostępnij tę informację znajomym i przyjaciołom.
- Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
- Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X
- Drukuj (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj
- Email a link to a friend (Otwiera się w nowym oknie) E-mail
- Share on LinkedIn (Otwiera się w nowym oknie) LinkedIn
- Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X
- Share on WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp
- Więcej
- Share on Reddit (Otwiera się w nowym oknie) Reddit
- Udostępnij na Tumblr (Otwiera się w nowym oknie) Tumblr
- Share on Pinterest (Otwiera się w nowym oknie) Pinterest
- Share on Telegram (Otwiera się w nowym oknie) Telegram
- Share on Threads (Otwiera się w nowym oknie) Threads
- Share on Mastodon (Otwiera się w nowym oknie) Mastodon
- Share on Nextdoor (Otwiera się w nowym oknie) Nextdoor
- Share on Bluesky (Otwiera się w nowym oknie) Bluesky
Odkryj więcej z Oficjalna Strona Rady Osiedla - Osiedle Jarosława Dąbrowskiego
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

