Oficjalna Strona Rady Osiedla – Osiedle Jarosława Dąbrowskiego

Wielkanocne wyciszenie i ponadczasowa mądrość: Dwie bajki do porannej kawy.

Szanowni Mieszkańcy Osiedla Dąbrowskiego!

Świąteczny gwar powoli cichnie, a my powracamy do naszej codzienności. Wielkanoc i dni tuż po niej to z reguły czas spowolnienia, który naturalnie skłania do refleksji – nie tylko nad nami samymi, ale również nad naszymi relacjami z bliskimi, sąsiadami i otaczającym nas światem.

Z tej okazji w dzisiejszym newsletterze chciałbym zaprosić Państwa do krótkiej podróży w czasie i przypomnieć postać wybitnego “księcia poetów” – Ignacego Krasickiego. Choć tworzył on w XVIII wieku, jego zmysł obserwacji i niezwykła zdolność do punktowania ludzkich słabości sprawiają, że jego twórczość nie zestarzała się ani o dzień.

Przygotowałem dla Państwa dwie krótkie, słynne bajki: “Przyjaciele” oraz “Jagnię i Wilcy”. Pod płaszczykiem prostych historii o zwierzętach Krasicki mistrzowsko, z odrobiną ironii i goryczy, opisał mechanizmy rządzące naszym społeczeństwem – puste deklaracje, pozory przyjaźni czy bezwzględne wykorzystywanie przewagi nad słabszymi.

Zapraszam do lektury. Mam nadzieję, że te krótkie utwory będą dla Państwa nie tylko chwilą oddechu przy poświątecznej kawie, ale też inspirującym przypomnieniem, jak niewiele – mimo upływu wieków – zmieniła się ludzka natura.

Życzę spokojnego i dobrego tygodnia!

Piotr Radomski
Przewodniczący Rady Osiedla

Przyjaciele

Zajączek jeden młody
Korzystając z swobody
Pasł się trawką, ziółkami w polu i ogrodzie,
Z każdym w zgodzie.

A że był bardzo grzeczny, rozkoszny i miły,
Bardzo go inne zwierzęta lubiły.
I on też, używając wszystkiego z weselem,
Wszystkich był przyjacielem. 
Raz, gdy wyszedł w świtanie i bujał po łące,

Słyszy przerażające
Głosy trąb, psów szczekania, trzask wielki po lesie.
Stanął… Słucha… Dziwuje się…
A gdy się coraz zbliżał ów hałas, wrzask srogi,
Zając w nogi.

Wspojźrzy się poza siebie: aż tuż psy i strzelce! 
Strwożon wielce,
Przecież wypadł na drogę, od psów się oddalił.
Spotkał konia, prosi go, iżby się użalił:
«Weź mnie na grzbiet i unieś!» Koń na to: «Nie mogę,

Ale od innych będziesz miał pewną załogę».
Jakoż wół się nadarzył. «Ratuj, przyjacielu!»
Wół na to: «Takich jak ja zapewne niewielu
Znajdziesz, ale poczekaj i ukryj się w trawie,
Jałowica mnie czeka, niedługo zabawię.

A tymczasem masz kozła, co ci dopomoże».
Kozieł: «Żal mi cię, niebożę!
Ale ci grzbietu nie dam, twardy, nie dogodzi:
Oto wełniasta owca niedaleko chodzi,
Będzie ci miętko siedzieć». Owca rzecze:

«Ja nie przeczę,
Ale choć cię uniosę pomiędzy manowce,
Psy dogonią i zjedzą zająca i owcę:
Udaj się do cielęcia, które się tu pasie».
«Jak ja ciebie mam wziąć na się,

Kiedy starsi nie wzięli?» — cielę na to rzekło
I uciekło.
Gdy więc wszystkie sposoby ratunku upadły,
Wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły

Jagnię i Wilcy

Zawżdy znajdzie przyczynę, kto zdobyczy pragnie.
Dwóch wilków jedno w lesie nadybali jagnię;
Już go mieli rozerwać, rzekło: “Jakim prawem?”
“Smacznyś, słaby i w lesie!” – Zjedli niezabawem.


Odkryj więcej z Oficjalna Strona Rady Osiedla - Osiedle Jarosława Dąbrowskiego

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Przewijanie do góry